wtorek, 22 kwietnia 2014

         
   Do niedawna żyłem w przekonaniu, że pomiędzy sporami na różne tematy istnieje jedna nienaruszalna świętość... osoba bł. Jana Pawła II. Pamiętam, gdy w kwietniu 2005 roku będąc na krakowskich Błoniach na własne oczy zobaczyłem związane szaliki trzech zwaśnionych klubów piłkarskich. Ludzie, którzy na co dzień pałali do siebie skrajną nienawiścią, byli wstanie bić do nieprzytomności posiadacza herbu obcej drużyny, w tym dniu podali sobie ręce. Wtedy pomyślałem, że dzieją się rzeczy niesamowite, takie o których nikt by wcześniej nawet nie ośmielił się śnić. 

Dziś oglądając serwisy informacyjne doszło do mnie, że w polskim parlamencie zasiadają osoby, które są w stanie nie tylko podważać świętość Jana Pawła II, ale otwarcie go obrażać. Jak do tego doszło?
Jestem przekonany, że nawet wyborcy ugrupowania które mam na myśli, ale dla zachowania dobrego smaku nazwy nie wymienię, są tymi wypowiedziami zniesmaczeni. Każdy z nas spotyka w swoim życiu różnych ludzi, ale zastanówmy się czy spotkaliśmy kiedykolwiek kogoś, kto wypowiadał się źle o Papieżu Polaku ?

Kiedy byłem dzieckiem, często zastanawiałem się jak to jest możliwe, że akurat tutaj gdzie się urodziłem, gdzie żyje, urodził się też Papież- głowa całego katolickiego Świata. Odbierałem to i odbieram nadal jako coś bardzo wyjątkowego. I dlatego też nie mogę się pogodzić z opinią niektórych, że w Wadowicach "Papieża jest za dużo". Uświadommy sobie fakt, jaki spotkał nas niesamowity zaszczyt. Z bł. Jana Pawła II dumna jest cała Polska, a Wadowice są miejscem gdzie bije serce tej dumy! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz